Działające na wolnym rynku (nie idealnym ale zawsze) naszego kraju polskie przedsiębiorstwa prędzej czy później natrafiają na swojego rodzaju szklany sufit, na który składają się cena rynkowa akceptowana przez klientów oraz maksymalna ilość dóbr, którą rynek jest w stanie wchłonąć. Jest to bariera obiektywnie nie do przeskoczenia i musiałyby one albo zmniejszać koszt poniżej realnie możliwego poziomu albo starać się monopolizować rynek i dyktować ceny co jest nielegalne. Wyjściem z tej sytuacji jest poszerzanie rynków zbytu poprzez handel zagraniczny.
Rozpoczęcie działalności eksportowej powoduje, że nagle ilość potencjalnych klientów drastycznie się zwiększa. Pojawiają się też nowe warunki jeśli chodzi o cenę. Oczywiście koniecznością jest odpowiednie wybranie nowego rynku bo jeśli sprzedaż dóbr przykładowo na portugalskim rynku byłaby marginalnie opłacalna to po uwzględnieniu kosztów transportu i prowadzenia tam działalności interes po prostu by się nie opłacił. Niemniej na określonym poziomie rozwoju, poszukiwanie nowych rynków poza granicami własnego państwa jest już absolutną koniecznością jeśli chcemy rozwijać się w kierunku produktu, który napotkał na granice sprzedaży.
-
Reklama
-
Tagi
-
ASEAN
Autarkia
bilans
biznes
cło
definicja
ekonomia
eksport
embargo
finanse
francja
gospodarka
handel
handel wewnętrzny
handel zagraniczny
import
inwestycje
możliwości
NAFTA
niemcy
opłacalność
polityka
polityka zagraniczna
polska
produkty
reeksport
ricardo
rynek zagraniczny
rynek zbytu
rynki
saldo
skutki
surowce
szanse
towary
usa
wizja
wolny rynek
współpraca
wymiana
wymiana towarów
wzrost
zagrożenia
zysk
żywność
-
Archiwa
-
Odnośniki