Podstawowy bodziec wzrostu?

Bardzo często uważa się handel zagraniczny powinien być najważniejszym bodźcem wzrostu gospodarki narodowej praktycznie wszystkich krajów. Czy jednak jest to dobry pomysł by opierać o niego własny rozwój? W obecnym zglobalizowanym świecie małe kraje pragnące żyć na określonym poziomie nie mają innego wyjścia lecz wiąże to się z korzyściami i zagrożeniami.

Oparcie gospodarki na eksporcie powoduje, że bardzo łatwo zniknąć mogą nam rynki zbytu. Jest to szczególnie niebezpieczne w okresach kryzysów ekonomicznych o zasięgu międzynarodowym gdyż wtedy w pierwszej kolejności cierpi handel zagraniczny. Efekt tego jest taki, że kraj obrywa dużo bardziej niż inne. Przykładem tego mogą być republiki bałtyckie, które bardzo mocno ucierpiały po ostatnim krachu na rynku bankowym.

Największą korzyścią z opierania się na eksporcie jest tempo wzrostu. Eksportując towary importuje się bowiem bogactwo. To dość luźne stwierdzenie oznacza, że kraj zarabia więcej niż byłoby to możliwe bez otwierania się na zagranicę. Zwłaszcza jeśli sprzedaje się do wyraźnie bogatszych krajów. Niemniej sprzedaż produktów zaawansowanych technologicznie, na które nie znalazł by się popyt w domu, jest wciąż najbardziej korzystne.

Tagi: , ,

Przeczytaj również: