Handel zagraniczny bardzo mocno różni się od prowadzenia interesów tylko na własnym podwórku. Może i żyjemy w zglobalizowanym świecie jednak nawet na łonie Zjednoczonej Europy zdarzają się bardzo różne sytuacje, które całkowicie niszczą inicjatywy biznesowe. Przypomina się zawsze przykład producenta samochodów, który wszedł hucznie na hiszpański rynek samochodów modelem o nazwie „niva” co w języku hiszpańskim oznacza „nie jedzie”. Jak łatwo przewidzieć, interes skończył się totalną klapą. Problem polegał na niedostatecznym rozpoznaniu rynku i kiedy planujemy zajmować się handlem zagranicznym, koniecznie musimy zadbać o to by nie urazić lub zniechęcić żaden sposób miejscowych klientów.
Podstawowa forma ekspansji na rynki zagraniczne to otwieranie w nich oddziału. Nie licząc oczywiście po prostu sprzedaży towaru tamtejszemu importerowi. W przypadku oddziału trzeba jednak rozważyć czy tworzyć całkowicie własne struktury czy raczej połączyć swoje siły z innymi firmami obecnymi już w tym kraju by zdobyć część ich wiedzy rynkowej. Wchodzenie w spółki w sposób naturalny ograniczy zyski, które handel zagraniczny przynosi ale także zdecydowanie ograniczy ryzyko.
-
Reklama
-
Tagi
-
ASEAN
Autarkia
bilans
biznes
cło
definicja
ekonomia
eksport
embargo
finanse
francja
gospodarka
handel
handel wewnętrzny
handel zagraniczny
import
inwestycje
możliwości
NAFTA
niemcy
opłacalność
polityka
polityka zagraniczna
polska
produkty
reeksport
ricardo
rynek zagraniczny
rynek zbytu
rynki
saldo
skutki
surowce
szanse
towary
usa
wizja
wolny rynek
współpraca
wymiana
wymiana towarów
wzrost
zagrożenia
zysk
żywność
-
Archiwa
- Sierpień 2011
- Lipiec 2011
- Wrzesień 2010
- Jak wszystko w życiu, także kursy złota są zmienne, ale warto złoto kupić.
- konferencje
-
Odnośniki