Cła interwencyjne a handel zagraniczny

Niemal zawsze kiedy pojawiają się na naszym kontynencie problemy ekonomiczne wywoływane najróżniejszymi czynnikami, pojawiają się postulaty ochrony rynków przed konkurencją zewnętrzną poprzez ustanawianie kolejnych ceł importowych oraz podnoszenia obecnie już obowiązujących. Ma to w założeniu pozwolić rodzimym producentom na spokojne wyjście z kryzysu przez zablokowanie konkurencji z zewnątrz. Czy jest to jednak dobra droga?

Cła uderzają w krajowych konsumentów gdyż podnoszą ich koszty. Skoro jest konieczność ustanawiania cła to towar sprowadzany z zagranicy jest siłą rzeczy tańszy i/lub lepszy jakościowo od krajowego. Gdyby tak nie było to nie byłoby potrzeby ustanawiania cła. Wyższe koszty to mniejszy popyt wewnętrzny co pogłębia kryzys. Dodatkowo cierpią jeszcze sami producenci gdyż w polityce międzynarodowej, w tym handlu międzynarodowym, obowiązuje zasada wzajemności.

Jeśli jeden kraj podniesie cła to można się spodziewać, że jego partnerzy zrobią to samo w stosunku do niego. Spadnie możliwość eksportu co najprawdopodobniej wyeliminuje kredytów z rynku. Dokładnie taki sam problem pojawia się także przy wszystkich innych ograniczeniach handlu, przykładowo: kwotach importowych.

Tagi: , ,

Przeczytaj również: