Dwie największe gospodarki świata, Unia Europejska i Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, bardzo protekcjonistycznie działają w handlu międzynarodowym. Teoretycznie obie te organizacje należą do Organizacji Wolnego Handlu ONZ (WTO) ale stosowane przez nie różnego rodzaju bariery są wciąż silne. Nie chodzi nawet o samo cło czy kwoty importowe lecz o dopłaty bezpośrednie do produkcji rolnej czy bardzo szczegółowe specyfikacje towarów i ich procesu produkcji, które trzeba spełniać by móc sprzedawać na tych rynkach. Są to realne bariery dla handlu zagranicznego, które uniemożliwiają krajom rozwijającym wejście na nasze rynki a krajom wyżej rozwiniętym pogarszające wynik finansowy handlu.
Najbardziej cierpią jednak kraje trzeciego świata. Obecne regulacje handlu zagranicznego UE i USA często określa się wręcz nowym kolonializmem gdyż ogranicza się ich możliwość handlu z nami zmuszając je i tak do zakupu produktów wysoko przetworzonych i zaawansowanych technologicznie na Zachodzie bo po prostu gdzie indziej ich nie kupią. Jest to jawny wyzysk połączony także z dyktatem produkcji – w ramach programów dofinansowania UE w krajach trzeciego świata dla rolnictwa finansuje się uprawy roślin energetycznych w krajach, gdzie panują klęski głodu.
-
Reklama
-
Tagi
-
ASEAN
Autarkia
bilans
biznes
cło
definicja
ekonomia
eksport
embargo
finanse
francja
gospodarka
handel
handel wewnętrzny
handel zagraniczny
import
inwestycje
możliwości
NAFTA
niemcy
opłacalność
polityka
polityka zagraniczna
polska
produkty
reeksport
ricardo
rynek zagraniczny
rynek zbytu
rynki
saldo
skutki
surowce
szanse
towary
usa
wizja
wolny rynek
współpraca
wymiana
wymiana towarów
wzrost
zagrożenia
zysk
żywność
-
Archiwa
-
Odnośniki